Wszystkie

UFC Freedom 250: Noc, która przeszła do historii. Nawrocki, Błachowicz, Biały Dom i brutalne upadki gigantów

Są gale ważne. Są gale wielkie. I są wydarzenia, które wykraczają poza sport. UFC Freedom 250 było właśnie takim widowiskiem, bezprecedensową mieszanką polityki, historii, popkultury i sportów walki. Po raz pierwszy w historii największa organizacja MMA na świecie zawitała na teren Białego Domu, organizując galę z okazji 250-lecia niepodległości Stanów Zjednoczonych. Atmosfera przypominała bardziej Super Bowl połączone z inauguracją prezydencką niż klasyczny event MMA.

Dana White od miesięcy zapowiadał, że UFC Freedom 250 będzie największym wydarzeniem w historii organizacji. Specjalnie przygotowana arena stanęła na terenie Białego Domu, a zawodnicy wychodzili do walk niemal wprost z historycznych budynków amerykańskiej administracji. Pokazy fajerwerków, wojskowa oprawa, patriotyczne ceremonie i obecność najważniejszych postaci świata polityki stworzyły klimat, którego wcześniej w MMA po prostu nie było.

Szczególne zainteresowanie polskich kibiców wzbudziła obecność prezydenta Polski, Karol Nawrocki, który pojawił się w Waszyngtonie jako gość specjalny wydarzenia. Towarzyszył mu były mistrz UFC w wadze półciężkiej, Jan Błachowicz. Obaj wspólnie udali się do stolicy USA, a sam Błachowicz podkreślał, że udział w gali organizowanej w Białym Domu jest jednym z najbardziej wyjątkowych doświadczeń w jego karierze.

Obecność byłego polskiego mistrza UFC przypominała również o ogromnym wkładzie Polski w rozwój światowego MMA. Dla wielu kibiców widok Błachowicza spacerującego pośród największych gwiazd organizacji był symbolem pozycji, jaką polskie MMA wypracowało sobie przez ostatnią dekadę.

Alex Pereira rzuca wyzwanie nowej kategorii. Debiut w wadze ciężkiej kończy się sromotną porażką.

Drugą walką wieczoru był pojedynek, o którym mówiło się od momentu jego ogłoszenia. Były mistrz kategorii średniej i półciężkiej UFC, Alex Pereira, postanowił przejść do historii jako pierwszy zawodnik, który zdobyłby mistrzostwo organizacji w trzech różnych kategoriach wagowych.

Na jego drodze stanął jednak jeden z najbardziej niewygodnych rywali w całym UFC – Ciryl Gane. Francuz dysponował przewagą warunków fizycznych, szybkości oraz doświadczenia w wadze ciężkiej. Już od pierwszych minut było widać, że Pereira znalazł się na bardzo głębokiej wodzie.

Początek walki należał do Brazylijczyka. Pereira próbował ustawiać przeciwnika charakterystycznymi low-kickami i szukał swojej atomowej lewej ręki. Gane pozostawał jednak niezwykle mobilny, pracował na nogach i konsekwentnie rozbijał rywala prostymi.

W drugiej rundzie tempo Francuza jeszcze wzrosło. Kolejne kombinacje trafiały coraz częściej, a Pereira miał coraz większy problem ze skracaniem dystansu. Decydujący moment nastąpił po serii mocnych uderzeń pod siatką. Gane zasypał Brazylijczyka gradem ciosów, zmuszając sędziego do przerwania pojedynku. Pereira poniósł porażkę przed czasem i marzenie o zdobyciu pasa w trzeciej kategorii wagowej zostało brutalnie odłożone na później.

Dla Gane’a był to jeden z najważniejszych triumfów w karierze. Francuz po raz kolejny udowodnił, że pozostaje ścisłą elitą królewskiej kategorii wagowej i ponownie sięgnął po tymczasowe mistrzostwo wagi ciężkiej.

Justin Gaethje szokuje świat. Upadek niepokonanego Ilii Topurii!

Jeżeli jednak walka Pereira – Gane była wielkim wydarzeniem, to starcie wieczoru przeszło wszelkie oczekiwania.

Do oktagonu wszedł niepokonany mistrz dwóch kategorii wagowych, Ilia Topuria. Hiszpańsko-gruziński fenomen był faworytem bukmacherów i wielu ekspertów uważało, że jego era dominacji dopiero się rozpoczyna. Naprzeciw niego stanął jednak człowiek, którego nigdy nie wolno skreślać, Justin Gaethje.

Pierwsza runda była niezwykle wyrównana. Topuria imponował szybkością i precyzją, ale Gaethje odpowiadał charakterystyczną agresją i piekielnie mocnymi ciosami. Od początku było jasne, że żaden z zawodników nie zamierza kalkulować.

W drugiej odsłonie wydawało się, że mistrz przejmuje kontrolę. Topuria trafiał potężnymi uderzeniami na korpus, kilkukrotnie zachwiał Amerykaninem i był blisko przełamania rywala. Gaethje jednak przetrwał najgorsze momenty.

Trzecia runda okazała się punktem zwrotnym. Doświadczony Amerykanin zaczął coraz częściej trafiać prostymi i prawym sierpowym. Twarz Topurii szybko pokryła się krwią, a tempo walki zaczęło działać na korzyść pretendenta.

W czwartej rundzie kibice oglądali prawdziwą wojnę. Gaethje narzucił niewiarygodną presję, rozbijał mistrza kolejnymi kombinacjami i sukcesywnie odbierał mu wzrok oraz mobilność. Topuria walczył sercem, ale obrażenia były coraz poważniejsze. Po zakończeniu rundy jego narożnik podjął trudną decyzję, nie dopuścił zawodnika do piątej odsłony. Tym samym niepokonany dotąd mistrz poniósł pierwszą porażkę w zawodowej karierze.

Po walce ujawniono, że Topuria doznał poważnych obrażeń twarzy, w tym złamania oczodołu. Choć nie będzie potrzebował operacji, czeka go dłuższa przerwa od startów.

Dla Gaethjego był to moment, na który pracował przez całą karierę. Po latach widowiskowych wojen, porażek i powrotów wreszcie sięgnął po niekwestionowane mistrzostwo kategorii lekkiej, zapisując jedną z najpiękniejszych kart w historii UFC.

UFC Freedom 250 spełniło wszystkie obietnice. Była historyczna lokalizacja, polityczny rozmach, obecność światowych przywódców, polski akcent w postaci Karola Nawrockiego i Jana Błachowicza oraz walki, które całkowicie odmieniły układ sił w UFC.

Największymi przegranymi wieczoru okazali się Alex Pereira i Ilia Topuria, dwie supergwiazdy, które przyjechały do Waszyngtonu pisać historię, a wyjechały z bolesnymi lekcjami pokory. Największymi zwycięzcami zostali Ciryl Gane i Justin Gaethje, którzy wykorzystali swoją szansę perfekcyjnie.

A sama gala? Jeśli UFC rzeczywiście chciało stworzyć wydarzenie, o którym będzie mówił cały świat, to cel został osiągnięty. UFC Freedom 250 już dziś można stawiać obok największych wydarzeń w historii organizacji.

Kliknij aby skomentować

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Popularne

FACEBOOK

Nadszedł czas, aby ten świat wojowników został doceniony i uhonorowany marką o której każdy zawodnik będzie mówił z dumą. Wszystkie produkty BELTOR: suplementy, odzież i akcesoria są specjalnie projektowane dla tych, którzy utożsamiają się ze światem sportów walki.

Powered by BELTOR.eu.

Copyright © 2015 Strefa Sztuk Walki. Wszystkie prawa zastrzeżone.