Podczas gali UFC w Londynie kibice byli świadkami kolejnego spektakularnego występu Iwo Baraniewskiego. Polak potrzebował zaledwie 28 sekund, aby brutalnie znokautować swojego rywala i dopisać do rekordu kolejne zwycięstwo przed czasem.
Od pierwszego gongu było jasne, że Baraniewski nie zamierza wdawać się w długą, taktyczną rozgrywkę. Ruszył agresywnie do przodu, skracając dystans i wywierając presję, na którą przeciwnik nie potrafił znaleźć odpowiedzi. Już po chwili doszło do krótkiej wymiany ciosów i to właśnie wtedy Polak trafił idealnie.
Potężne uderzenie zakończyło walkę natychmiast. Rywal padł na matę, a sędzia bez zawahania przerwał pojedynek. Oficjalny czas zakończenia: 0:28 pierwszej rundy.
To kolejny dowód na to, że Baraniewski znajduje się w znakomitej formie i coraz śmielej zaznacza swoją obecność w organizacji UFC. Jego styl walki oparty na presji, dynamice i nokautującej sile sprawia, że staje się niezwykle niebezpieczny dla każdego przeciwnika.
Tak szybkie i efektowne zwycięstwa nie przechodzą bez echa. Występ w Londynie z pewnością przyciągnie uwagę zarówno kibiców, jak i decydentów organizacji. Coraz częściej pojawiają się pytania, kiedy Polak dostanie szansę walki z wyżej notowanym rywalem. Zostało to także docenione przez właścicieli federacji pokaźnym bonusem w wysokości 100 000$!
Jedno jest pewne, jeśli Iwo Baraniewski utrzyma obecną dyspozycję, jego kariera może nabrać bardzo szybkiego tempa. A kolejne walki z jego udziałem zapowiadają się jako obowiązkowa pozycja dla fanów sportów walki!
