Wszystkie

Cezary Oleksiejczuk udanie debiutuje w UFC: taktyczna dominacja i kontrola w walce z Cesarem Almeidą.

Cezary Oleksiejczuk (17-3) zapisał kolejny ważny rozdział w swojej karierze, tym razem już pod sztandarem Ultimate Fighting Championship. Podczas gali UFC Vegas 112 (znanej też jako UFC on ESPN: Royval vs. Kape), która odbyła się 13 grudnia 2025 w UFC APEX w Las Vegas, Polak stoczył pierwszy pojedynek w największej organizacji świata MMA i zwyciężył jednogłośną decyzją sędziów 30-27, 30-27, 30-27 nad doświadczonym Brazylijczykiem Cesarem Almeidą (7-2).

Almeida, będący starszy od Oleksiejczuka o około 12 lat, to zawodnik znany z imponującego rekordu w kickboxingu oraz kilku pojedynków już w UFC. Zanim Polak stanął naprzeciw niego, Brazylijczyk odniósł wartościowe zwycięstwa w oktagonie oraz doświadczał porażek, które ukształtowały jego wszechstronność w MMA.

Pojedynek na dystansie trzech rund okazał się świetnym testem dla taktycznych umiejętności Polaka. Oleksiejczuk od początku narzucił swoje tempo i strategię, stawiał na zapasy i kontrolę w parterze, skutecznie neutralizując ofensywne atuty Almeidy. Wielokrotnie sprowadzał walkę na matę, gdzie ograniczał aktywność Brazylijczyka i punktował go krótkimi uderzeniami z pozycji dominujących.

Eksperci podkreślali, że Oleksiejczuk wyszedł do tego starcia dobrze przygotowany taktycznie, prezentując dojrzałość daleko wykraczającą poza typowe debiutanckie emocje. Jego zapasy oraz praca z góry w parterze zadecydowały o przewadze punktowej na kartach sędziowskich.

Pierwsza runda to spokojne i kontrolowane otwarcie, w którym Polak delikatnie badał rywala, ale szybko znalazł sposób na przeniesienie walki do klinczu i sprowadzenie jej na matę. Almeida raz zdołał wrócić do stójki, jednak kontrola Oleksiejczuka była widoczna przez całą rundę.

W kolejnych rundach Polak potwierdzał przewagę, kolejne obalenia, świetna pozycja w parterze oraz spokojna, metodyczna praca pozwoliły mu dominować nad bardziej doświadczonym kickbokserem. Almeida próbował odpowiedzieć kopnięciami i próbami utrzymania dystansu, ale strategia Oleksiejczuka okazała się skuteczna.

Po trzech rundach sędziowie nie mieli wątpliwości i wszyscy punktowali 30-27 dla Oleksiejczuka, co oznacza wyraźne i bezdyskusyjne zwycięstwo Polaka w jego debiucie.

Dla Cezarego Oleksiejczuka był to kamień milowy w karierze, pierwszy triumf w organizacji, która skupia najlepszych zawodników MMA na świecie. Choć Polak odniósł zwycięstwo, w mediach pojawiają się także informacje o potencjalnych urazach odniesionych w walce, o których wspominał jego sztab.

Debiut w UFC to moment, na który wielu polskich fanów MMA czekało od dawna. Oleksiejczuk nie tylko pokazał, że potrafi utrzymać się w oktagonie z zawodnikiem o kickboxerskim stylu Almeidy, ale przede wszystkim zaprezentował plan walki, który skutecznie neutralizował atuty przeciwnika.

Kliknij aby skomentować

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Popularne

FACEBOOK

Nadszedł czas, aby ten świat wojowników został doceniony i uhonorowany marką o której każdy zawodnik będzie mówił z dumą. Wszystkie produkty BELTOR: suplementy, odzież i akcesoria są specjalnie projektowane dla tych, którzy utożsamiają się ze światem sportów walki.

Powered by BELTOR.eu.

Copyright © 2015 Strefa Sztuk Walki. Wszystkie prawa zastrzeżone.