Droga do KSW 41: Następca "Cro Copa" zatrzyma Borysa Mańkowskiego?
Wszystkie

Droga do KSW 41: Następca „Cro Copa” zatrzyma Borysa Mańkowskiego?

Początkowo podczas gali KSW 41 Borys Mańkowski miał zmierzyć się z Dricusem Du Plessisem, ten musiał jednak wycofać się z mistrzowskiego starcia z powodu naderwania dwóch więzadeł oraz mięśnia w prawej dłoni. Ostatecznie w obronie tytułu Mańkowski stanie do walki z niezwykle niebezpiecznym Roberto Soldiciem, który jest nazywany następcą legendarnego Mirko „Cro Copa” Filipovicia. Starcie zapowiada się więc równie ciekawie, co pierwotne zestawienie. Dzięki temu mistrz stanie przed kolejnym dużym wyzwaniem w swojej karierze.

Historia Borysa Mańkowskiego w świecie MMA przypomina nieco hollywoodzki film. Są w niej więc wzloty i upadki, trudne chwile i moment tryumfu. Wszystko to skumulowało się również w ostatniej walce mistrza, bo chociaż starcie nie poszło po jego myśli, trudno nazwać je porażką. Mańkowski stanął bowiem do boju z Mamedem Khalidovem, prawdziwą legendą i zawodnikiem, który od roku 2010 nie został pokonany. Pojedynek odbył się podczas historycznej gali Colosseum, a Borys nie tylko postawił w nim niezwykle twarde warunki swojemu przeciwnikowi, ale również był bardzo bliski zwycięstwa. Walka ta pokazała, że pochodzący z Poznania fighter, nie bez kozery od ponad trzech lat zasiada na tronie wagi półśredniej organizacji KSW i w tej kategorii dominuje nad swoimi rywalami.

Już same początki Borysa w zawodowym MMA  były niezwykle obiecujące. Mańkowski walczył często i w niecałe dwa lata pokonał aż dziewięciu rywali. Później przyszły jednak trudniejsze chwile i cztery porażki z rzędu, w tym jedna w organizacji KSW. Mańkowski w tym czasie nie poddał się jednak i chcąc dalej się rozwijać trafił pod skrzydła Andrzeja Kościelskiego, z którym rozpoczął treningi jeszcze przed debiutem w KSW. Ciężka praca i chęć dalszych startów przyniosły swoje efekty. Borys ponownie zaczął wygrywać, a gdy w 2012 roku, po prawie dwóch latach od swojego pierwszego, nieudanego występu na KSW powrócił do organizacji, wiadomo było, że waga półśrednia nabierze rumieńców. Mańkowski najpierw pokonał mocnego Marcina Naruszczkę, a potem zmierzył się ze swoim bliskim kolegą, Rafałem Moksem. I choć zawodnicy wcześniej starali się uniknąć bratobójczego boju, w ringu dali prawdziwy popis umiejętności, serca i sportowego ducha.  Po piętnastominutowym pojedynku zwycięzcą ogłoszono Mańkowskiego. Starcie zaś została nominowana do prestiżowej nagrody Heraklesów, w kategorii walka roku.

Dzięki wspaniałej postawie w ringu, Borys ostatecznie otrzymał szansę walki o mistrzowski pas. Niestety starcie z Aslambekiem Saidovem zakończyło się przedwcześnie ponieważ Poznaniak nabawił się kontuzji nogi, która wykluczyła go z dalszej walki. Kolejne potknięcie na drodze do mistrzostwa spowodowało, że Borys powrócił do treningów ze zdwojoną siłą i dwa lata później ponownie stanął naprzeciwko Aslambeka. Tym razem jednak Mańkowski nie dał żadnych szans swojemu rywalowi i poddał go w drugiej rundzie starcia. Po tym jak zasiadł na tronie wagi półśredniej organizacji KSW jeszcze bardziej rozwinął skrzydła, rozprawił się z czterem kolejnymi rywalami i do dziś pozostaje mistrzem. W kolejnej obronie stanie jednak do walki z młodszym i głodnym zwycięstwa rywalem, który nie zamierza zmarnować otrzymanej szansy.

33 % więcej Beltor

Roberto Soldić ma dopiero dwadzieścia dwa lata, a do zawodowego świata MMA trafił w roku 2014. Już jego pierwsze walki pokazały, w której płaszczyźnie młody Chorwat czuje się najlepiej. Z czterech przeciwników, aż trzech pokonał bowiem przez nokaut, a tylko jednego przez poddania. W kolejnych czterech bojach, dwa razy musiał uznać wyższość swoich rywali, ale ani razu nie przegrał przed czasem. W jednym z pojedynków pokonał przez nokaut znanego z KSW Vaso Bakocevica i ostatecznie w roku 2016 zdobył tytuł mistrzowski organizacji Swiss MMA Championship. Ten sukces otworzył młodemu fighterowi drogę do kolejnych walk o pas i doprowadził go do chwili, w której został mistrzem cenionych europejskich organizacji: Superior FC oraz Final Fight Championship. Od czasu zdobycia pierwszego pasa, Roberto nie przegrał ani razu, a wszystkich sześciu rywali posłał na deski, z tego pięciu już w pierwszych rundach. Młody Chorwat nie bez kozery więc jest porównywany z legendarnym Mirco „CorCopem”, który słynął z nokautowania swoich przeciwników. Jednak, mimo że Soldić lubi walkę w stójce, jego umiejętności parterowe stoją również na wysokim poziomie i jak mówi sam fighter, nie obawia się mistrzowskich zapasów Borysa Mańkowskiego.

Podczas zbliżającej się gali KSW 41 Roberto Soldić stanie przed największym wyzwaniem w swojej karierze, a Borys Mańkowski po raz pierwszy zmierzy się z tak mocno bijącym zawodnikiem. Patrząc jednak na wyrównane starcie Mańkowskiego z Khalidovem, można powiedzieć, że doświadczenie jakie z niego wyniósł może być niezwykle pomocne w walce z Soldiciem. Który fighter okaże się lepszy w trakcie mistrzowskiego boju i czy starcie to potrwa całe pięć rund? Przekonanym się już 23 grudnia, podczas gali w katowickim Spodku.

Kliknij aby skomentować

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Popularne

FACEBOOK

Nadszedł czas, aby ten świat wojowników został doceniony i uhonorowany marką o której każdy zawodnik będzie mówił z dumą. Wszystkie produkty BELTOR: suplementy, odzież i akcesoria są specjalnie projektowane dla tych, którzy utożsamiają się ze światem sportów walki.

Powered by BELTOR.eu.

Copyright © 2015 Strefa Sztuk Walki. Wszystkie prawa zastrzeżone.